Świeżo Palona

Trudne początki – czyli o tym, jak kawa wkraczała do Europy

Kawa jest drugim po ropie naftowej surowcem, którym obraca się na światowych giełdach; rocznie produkuje się jej około 6,7 miliona ton. Jest najbardziej znanym i cenionym na świecie napojem i najpopularniejszą używką, a jej smak znają niemal wszyscy. Obecnie wypijamy średnio 400 MILIARDÓW filiżanek kawy rocznie, z czego statystyczny Polak wypija ich 550. Na statystycznego Europejczyka przypada ok. 160 litrów kawy rocznie, co świadczy o tym, jak popularny jest to napój. Jednak nie zawsze tak było. Początki kariery kawy w Europie były… trudne. Choć trudno w to uwierzyć, aż do XVII wieku kawa nie była w Europie napojem zbytnio cenionym, głównie z powodu animozji pomiędzy światem chrześcijańskim a muzułmanami. W świecie arabskim kawa jest napojem ceremonialnym i kulturotwórczym, podobnie jak wino w rejonach śródziemnomorskim czy herbata w Chinach. Natomiast w świadomości dawnych mieszkańców silnie chrześcijańskiej Europy, przedstawiciele kultury muzułmańskiej często byli utożsamiani z wysłannikami szatana; stąd i kawa, jako często spożywany przez nich napój, postrzegana była jako twór sił nieczystych. Początkowe nieprzychylne spojrzenie Europejczyków – w tym również i Polaków – na „czarne złoto” na szczęście dość szybko zostało zniwelowane, jednak nie da się ukryć, iż u zarania swej obecności w naszym menu i kulturze, napój ten nie cieszył się zbytnim uznaniem; był wręcz uważany za szkodliwy i niesmaczny. Świadczy o tym jeden z wierszy Jana Andrzeja Morsztyna, który kawę krytykował tymi oto słowami:

„W Malcie-śmy, pomnę, kosztowali kafy, Trunku dla baszów, Murata, Mustafy I co jest Turków, ale tak szkaradny Napój, jak brzydka trucizna i jady, Co żadnej śliny nie puszcza na zęby, Niech chrześcijańskiej nie plugawi gęby...”

Rzecz jasna kawowy napar, począwszy od drugiej połowy XVI wieku, był znany i ceniony przez tych, którzy utrzymywali z muzułmanami kontakty handlowe i dyplomatyczne. W większości były to osoby o umysłach i duszach otwartych na odmienność i nowości, zdolne docenić zarówno smak, jak i pobudzające działanie kawy. Na początku XVII wieku kawa zyskała aprobatę władz kościelnych, w osobie papieża Klemensa VIII, który wypowiedziawszy się o niej w sposób pozytywny, dał tym samym przyzwolenie na jej wkroczenie do świata chrześcijańskiego. Minęło jednak jeszcze wiele lat, nim kawa zdobyła popularność w Polsce.

Znakomitym amatorem kawy był sam Jan III Sobieski, który lubił pijać ją z mlekiem. Co ciekawe, po bitwie pod Wiedniem w 1683 roku, gdy polska husaria zmiotła janczarów i towarzyszącą im tatarską konnicę, pokonane wojska Kary Mustafy, w popłochu wycofując się z pola bitwy, pozostawiły za sobą ogromne ilości ekwipunku i zapasów, w tym również wiele worków zielonych kawowych ziaren. Z wartości zdobyczy nie zdawano sobie sprawy; polska armia wzięła ją za… paszę dla wielbłądów. Z rzeczywistego przeznaczenia kawy zdawał sobie jednak sprawę Jan III Sobieski, który, w nagrodę za zasługi na polu bitwy, obdarował większością ładunku Jerzego Franciszka Kulczyckiego – dragomana Kompanii Handlu Wschodniego i cesarskiego tłumacza. To właśnie Kulczycki otworzył w 1684 roku pierwszą w Wiedniu kawiarnię, przyczyniając się tym samym do stopniowej popularyzacji kawy w Austrii. Początkowo kawa, cierpka i gorzka, nie spotkała się z uznaniem Wiedeńczyków; jej powodzenie zaczęło jednak rosnąć, gdy zaczęto dodawać do niej miodu i mleka. W kawiarniach Kulczyckiego wraz z kawą serwowano niewielkie ciastka w kształcie półksiężyca, mające upamiętniać zwycięstwo nad Turkami; legenda głosi, iż to właśnie one dały początek dzisiejszym croissantom.

W Polsce kawę zaczęto pić dla przyjemności dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku; zmieniono również zdanie na temat jej domniemanej szkodliwości i dla odmiany uznano za…lekarstwo. Według XVIII-wiecznych rękopisów picie kawy miało mieć dobroczynny wpływ na żołądek, macicę, śledzionę i wątrobę, likwidować puchlinę i nieść ulgę ciężarnym kobietom, a także niwelować ból głowy i poprawiać trawienie. Moda na spożywanie kawy przywędrowała do nas z Francji i Amsterdamu; kawa szybko stała się ulubionym napojem wyższych sfer. Jednocześnie znacznie ograniczyła spożycie najpopularniejszego dotąd w Polsce napoju, czyli… piwa, które, w formie polewki, przez długi okres czasu stanowiło nieodłączny element śniadania. Polacy doszli do takiej wprawy w przyrządzaniu kawowego naparu, że sława „kawy po polsku” – czyli mocnej i gęstej, serwowanej z wyborową, bardzo tłustą śmietanką, przewyższyła nawet sławę polskiego chleba! Droga kawy do osiągnięcia dzisiejszej popularności była długa i dość skomplikowana. Jednak mimo przeszkód i początkowo negatywnej recepcji, jej smak i aromat zdołał zawładnąć duszami i sercami Europejczyków, stając się jednym z najpopularniejszych napojów – i jednym z najbardziej charakterystycznych symboli Starego Kontynentu. Zdjęcia według kolejności występowania w tekście: 1. Peter Abrahamsen 2. Carly Lesser & Art Drauglis 3. Eric Wittman

JG

poprzedni wpis

następny wpis

Tagi: kawa, historia, ziarna, pochodzenie

Brak komentarzy

Dodaj nowy komentarz

6 powodów, dla których warto u nas kupować
Dopisz się do newslettera i zgarnij 20zł na zakupy!